Warownia rycerska legendarnego Diabła Weneckiego na Pałukach. Fot. Damian Rybak.

Wenecja to miejscowość położona na historycznym Szlaku Piastowskim, przy drodze Żnin – Gąsawa, ok. 10 km na południe od Żnina. Nazywana jest „Perłą Pałuk”, a jej nazwa, nie bez powodu nawiązuje do włoskiej Wenecji. Malowniczy krajobraz oraz położenie wsi – na przesmyku pomiędzy trzema jeziorami (Biskupińskim, Weneckim, Skrzynka) połączonymi rzeką Gąsawką sprawia, że rzeczywiście można się tak poczuć. Zauważył to w XIV w. właściciel miejscowości, który studiował w Wenecji nad Morzem Adriatyckim. Wcześniej wieś nosiła nazwę Mościska i należała do rodu Nałęczów. Według jednej z legend Mikołaj Nałęcz przemianował ją na Wenecję dla ukochanej panny, która nigdy nie była we Włoszech. W 1392 r. Wenecja otrzymała prawa miejskie, jednak na bardzo krótko, bo nawet nie 10 lat.

Bogactwo atrakcji turystycznych sprawia, że koniecznie trzeba tam pojechać i zwiedzić chociaż niektóre zabytki. Niedaleko Muzeum Kolei Wąskotorowej znajdują się ruiny zamku rycerskiego z czasów piastowskich, który został zbudowany przed 1390 r. dla Mikołaja z Chomiąży, herbu Nałęcz. Zamek otoczony umocnioną drewnem fosą, był budowlą kamienną z elementami ceglanymi, zbudowany na planie kwadratu o boku długości 33,5 m, z czworoboczną wieżą w narożniku o boku 10 m (pełniła ona funkcję obserwacyjną i mieszkalną, natomiast lochy wykorzystywano jako więzienie) oraz dwukondygnacyjnym budynkiem mieszkalnym wzdłuż zachodniego muru wspartego skarpami. Dojazd do zamku prowadził przez most zwodzony od strony Jeziora Biskupińskiego. Wjazd na dziedziniec znajdował się od południa i prowadził przez przedbramie wysunięte od linii murów. Wenecką twierdzę na tle innych warowni wyróżniał rozbudowany systemem fortyfikacji, gdyż był to jeden z pierwszych polskich zamków rycerskich, który przystosowany był do obrony artyleryjskiej.

Mikołaj Nałęcz – Krwawy Diabeł Wenecki

Mikołaj Nałęcz z Chomiąży był kasztelanem nakielskim (1365-1377), a później sędzią ziemskim kaliskim (mianował go w 1381 r. król Ludwik Węgierski), który zasłynął z wyjątkowo surowych a nawet okrutnych wyroków, przez co zyskał przydomek Krwawego Diabła Weneckiego. Według miejscowych podań, swój przydomek mógł także otrzymać za wojenne wyczyny, bezceremonialne obchodzenie się z przeciwnikami oraz brutalne traktowanie swoich poddanych. W czasie wojny domowej w latach 1382-1385, zwanej wojną Grzymalitów z Nałęczami, dopuszczał się również wielu gwałtów i okrucieństw. Przez całe swoje życie Mikołaj zgromadził liczne bogactwa i stać go  było na wybudowanie własnej twierdzy. Nikt nie wie ile jest prawdy w tych opowieściach, ale diabelski przydomek przetrwał do dziś, a ruiny zamku możemy oglądać współcześnie…

W drodze na wewnętrzny dziedziniec. Fot. Damian Rybak.

Dalsze losy weneckiej warowni…

Zamek wenecki ma w sumie krótką historię. Po śmierci Mikołaja Nałęcza w 1400 r. przeszedł na własność jego zięcia – Mikołaja Pomiana z kujawskiego Warzymowa. Kilkanaście lat później warownia sporo ucierpiała wskutek pożaru, a ok. 1420 r. stała się własnością arcybiskupów gnieźnieńskich. Od kiedy kasztelem zarządzał Abp Mikołaj Trąba, przez kilkadziesiąt lat pełnił on funkcję więzienia dla nieposłusznych duchownych archidiecezji gnieźnieńskiej. Z jego też fundacji i prymasa Wojciecha Jastrzębca obiekt rozbudowano m.in. o kaplicę i wzmocniono system obronny, czyniąc z zamku główną rezydencję arcybiskupią na Pałukach. W latach 1435-1436 puszkarz prymasów Grzegorz z Osieku dostosował zamek do obrony artyleryjskiej, przez co stworzył warownię broniącą żnińskich dóbr prymasów, a także zablokował przed zakonem krzyżackim drogę z Pomorza na Pałuki oraz do stolicy prymasowskiej w Gnieźnie.

Przez pewien czas zamek był siedzibą starostów zarządzających majątkiem kościelnym. W latach 1464-1473 był rezydencją Piotra Nałęcza z Szamotuł – generalnego starosty Wielkopolski. Po pokoju toruńskim zamek zaczął podupadać, utracił znaczenie militarne, był kosztowny w utrzymaniu, więc został opuszczony a następnie częściowo rozebrany. Nastąpiło to wskutek reformy administracyjnej dóbr arcybiskupich w l. 1479-1480. Materiały budowlane wykorzystano wówczas do wzniesienia kosztownego dworu kurii prymasowskiej w pobliskim Żninie.

Fot. archiwalne. Źródło – fanpage na fb Pałuki WARTO

Skoro dzisiaj są to ruiny to pewnie zastanawiacie się ile i co zachowało się z czasów budowy warowni. Otóż przede wszystkim czytelny jest pełen obwód murów, który do wysokości przyziemia wzniesiony jest z głazów polnych, a powyżej kamienie przeplatają się z cegłami. Zachowały się też niektóre z wyższych ceglanych partii – część wieży, kaplicy i przedbramia. Niestety, bo zaledwie na poziomie fundamentów i reliktów zobaczymy: basteje artyleryjskie, wewnętrzny dom zamkowy od zachodu, mały budynek od północy, oraz relikty czworobocznej wieży narożnej.

Z ruinami rycerskiej warowni związane są liczne legendy, w których przewija się zjawa pokutującego Mikołaja Nałęcza, strzegąca zgromadzonych przez niego skarbów. W nocy można usłyszeć odgłosy diabelskich imprez, Diabeł Wenecki z innymi czartami przylatuje do zamku, urządzając dzikie harce… Współcześnie miejsce to stanowi doskonałą scenerię do organizowanych tutaj średniowiecznych rekonstrukcji. Okazjonalnie odbywają się koncerty, festyny, warsztaty rękodzieła, pokazy walk rycerskich, średniowieczna wioska – obozowisko, nauka strzelania z łuku i kuszy, warsztaty wikliniarskie i lepienie garnków z gliny, oraz wiele innych wydarzeń.

Obwód murów wzniesiony jest z głazów polnych, trochę z cegły. Fot. Gabriela Rybak.

UWAGA ZWIEDZANIE ZAMKU! W pobliskim Muzeum Kolejki Wąskotorowej w Wenecji, należy zakupić bilet, który również uprawnia do wejścia na teren warowni rycerskiej! Aktualny cennik biletów można znaleźć na oficjalnej stronie muzeum.

Ciekawostki

W malowniczej scenerii ruin zamku zorganizowano wystawę średniowiecznych machin oblężniczych, zobaczyć możnam.in.: 17-metrową wieżę oblężniczą, katapulty, taran, onager, trebusz, perriere, wineja, pluteja, hak niszczycielski, duże kusze wałowe. Repliki odtworzono w naturalnej skali, niektóre można uruchomić, organizowane są żywe lekcje historii, warsztaty historyczne i pokazy dla zwiedzających. Wkrótce wrzucimy galerię zdjęć tych machin 😉

W ścianę kościoła św. Floriana w Żninie wmurowany jest gotycki kafel ceramiczny przedstawiający ryt jeźdźca – prawdopodobnie św. Jerzego triumfującego nad smokiem. Niektórzy uważają, że pochodzi on najprawdopodobniej z zamku w Wenecji, inni twierdzą, że zapewne z pierwotnej świątyni. Wątek najstarszego detalu dekoracyjnego w Żninie również postaram się przybliżyć naszym czytelnikom.

Niedaleko muzeum i zamku, na przykościelnym cmentarzu znajduje się grób Walentego Szwajcera (1907-1994) – odkrywcy prehistorycznej osady w Biskupinie. Warto również na chwilę wstąpić do neogotyckiego kościoła pw. Narodzenia NMP z XIX w., ze starszym wyposażeniem, oraz gotyckim obrazem NMP z Dzieciątkiem w ołtarzu głównym z XV w.

Koniecznie trzeba zwiedzić skansen parowozów, wagonów i pojazdów trakcyjnych na tor o szerokości 600 mm, czyli eksponaty Muzeum Kolejki Wąskotorowej w Wenecji. Można tu dotrzeć w sezonie kolejką, która kursuje ze Żnina.

W tej maleńkiej Wenecji można jeszcze zobaczyć: dwór z II poł. XIX w. (blisko Jeziora Skrzynka), młyn oraz zabytkową kuźnię z kamiennym podcieniem z 1908 r.

Damian Rybak

Fotogaleria – ruiny warowni rycerskiej w Wenecji:

Atrakcje turystyczne i przyrodnicze w najbliższej okolicy:

Wkrótce kolejne ruiny, zamki, opuszczone miejsca, dwory i pałace, muzea, pomniki przyrody, zabytkowe kościoły, architektura drewniana, miejsca związane z archeoturystyką, zabytki techniki, perły architektury, cuda natury, skarby kultury oraz turystyczne szlaki z Kujaw, Pałuk i Wielkopolski, a także atrakcje i ciekawostki z regionu, stanowiące niepodważalne dziedzictwo 😉 bądźcie zatem na bieżąco korzystając ze strony dziedzictworegionu.pl

Jeśli podobał Wam się artykuł – nie przechodź obok niego obojętnie 😉 Obserwuj lub polub stronę na Facebooku (zostaw łapkę w górę lub serducho), jeśli masz jakieś pytanie – zostaw tam komentarz, a jeśli chcesz się podzielić informacją ze swoimi znajomymi – po prostu udostępnij innym na profilach społecznościowych, za co z góry dziękuję 😉

Uwaga, uwaga !!! Poszukujemy starych, przedwojennych zdjęć, pocztówek i innych zbiorów z Wenecji i najbliższej okolicy, również dotyczących badań archeologicznych, oraz innych wydarzeń historycznych Szczegóły znajdziesz pod linkiem – https://dziedzictworegionu.pl/?p=3848 

Żaden fragment niniejszego artykułu, który jest częścią wcześniejszych publikacji autora, nie może być reprodukowany w formie elektronicznej, zapisywany w systemach pamięciowych, systemach fotokopii, nagrań lub innych metodach bez pisemnej zgody właściciela praw autorskich (może być jednak udostępniany na profilach społecznościowych z podaniem źródła – dziedzictworegionu.pl).

Prawa autorskie związane z witryną internetową dziedzictworegionu.pl podlegają ochronie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (Dz. U. z 1994 r. nr 24, Poz.83 ze zm.).

REKLAMA ! REKLAMA ! REKLAMA !

Jeśli chcesz mieć reklamę pod tym artykułem swojej działalności gospodarczej skontaktuj się z naszą redakcją, dla branży turystycznej (hotele, restauracje, przewozy autokarowe, usługi turystyczne itp.) oferujemy specjalne zniżki, a dla pozostałych firm najniższe ceny w okolicy 😉 😉 😉